Właścicielka pensjonatu w górach

W prowadzenie pensjonatu byłam bardzo zaangażowana. To nie tylko było dla mnie źródło dochodu, ale pasja, która dawała mi mnóstwo satysfakcji. W moim pensjonacie goście zawsze dobrze się czuli i wracali do mnie co roku. To było dla mnie istotne.

Przygotowane pokoje dla gości pensjonatu

pensjonat w Górach ŚwiętokrzyskichNa początku roku zdecydowałam się wyremontować swój pensjonat w Górach Świętokrzyskich, żeby jeszcze bardziej podwyższyć komfort swoich gości. Zmiany mnie sporo kosztowały, ale liczyłam się z takim wydatkiem. Zanim zaczęłam przyjmować gości to osobiście sprawdziłam i przygotowałam każdy pokój. Zatrudniałam osoby odpowiedzialne za utrzymanie czystości, ale czasami takimi sprawami zajmowałam się sama. Nie raz należało wymienić obrus na stole czy postawić jakieś figurki na półkach. Każdy z gości miał się czuć w moim pensjonacie jak w domu. Kiedy zaczęli przyjeżdżać pierwsi turyści to wszystkie pokoje już były gotowe. Odwiedzili mnie nie tylko stali bywalcy, ale pojawiło się wiele nowych osób, które odwiedziły mój pensjonat po raz pierwszy. Dodatkową atrakcją, na którą się zdecydowałam był kącik dla dzieci na podwórku oraz miejsce na grilla. Ustawiłam tak stoły i krzesła. Dzięki temu pensjonariusze mogli spędzać dużo czasu na świeżym powietrzu. Pokoje za każdym razem jak goście je opuszczali były sprzątane bardzo dokładnie. Pościel zawsze była wymieniana i to była podstawa. Cieszyło mnie jak ludzie wyjeżdżali ode mnie zadowoleni, bo byłam pewna, że do mnie wrócą w kolejnym sezonie.

Po kilku latach jak dorosła moja córka to pomagała mi w prowadzeniu pensjonatu. Angażowała się od samego początku i byłam z niej dumna. Wiele mi pomagała i była zawsze uprzejma dla wszystkich gości a to była podstawa. Córka przejmie po mnie pensjonat w przyszłości.